Biskupin bywa nazywany „polskimi Pompejami”, a czasem nawet prasłowiańskim grodem. To efektowne porównania, ale każde z nich potrafi zaciemnić obraz stanowiska. Najciekawsze w Biskupinie nie jest bowiem to, że potwierdza prostą narodową legendę. Przeciwnie: pokazuje, jak archeologia potrafi zmienić nasze wyobrażenie o przeszłości dzięki jednemu z najbardziej precyzyjnych zegarów - słojom drzew.
#Osada starsza, niż sądzono
Pierwsze szeroko zakrojone badania rozpoczęły się w 1934 roku, rok po tym, jak miejscowy nauczyciel Walenty Szwajcer zwrócił uwagę na drewniane konstrukcje wystające z wody Jeziora Biskupińskiego. Józef Kostrzewski szybko powiązał znalezisko z kulturą łużycką i datował funkcjonowanie osady na wczesną epokę żelaza.
Przez dziesięciolecia w popularnych opracowaniach powtarzano, że osada powstała mniej więcej między VI a IV wiekiem p.n.e. Dopiero rozwój dendrochronologii - metody porównującej układ rocznych przyrostów drewna - pozwolił znacznie zawęzić datowanie. Dziś wiemy, że drewno użyte w konstrukcjach ścinano w latach 747–722 p.n.e., a ponad połowa przebadanych elementów pochodzi z zimy 738/737 roku p.n.e.
To niezwykła precyzja. Nie mówimy już tylko o „epoce” czy „stuleciu”, lecz o konkretnym sezonie prac budowlanych sprzed około 2700 lat. Wyniki wskazują, że zasadnicza faza wznoszenia osady była ogromnym, dobrze skoordynowanym przedsięwzięciem.
#Co zbudowano nad jeziorem?
Osadę wzniesiono na wyspie lub silnie podmokłym półwyspie. Prowadził do niej drewniany pomost, a wejścia broniła brama. Wewnątrz znajdowały się regularne rzędy drewnianych domów i ulice z drewnianych bierwion. Całość otaczał szeroki wał o konstrukcji skrzyniowej, wypełnionej ziemią, piaskiem i kamieniami. Od strony jeziora ustawiono ukośnie pale, które chroniły brzeg przed falami i naporem lodu.
Regularność planu nie oznacza jednak, że Biskupin był „miastem” w dzisiejszym sensie. To archeologiczna osada obronna społeczności kultury łużyckiej. Sam termin „kultura łużycka” opisuje zespół podobnych zabytków i praktyk rozpoznawanych przez badaczy - nie jest nazwą narodu znanego ze źródeł pisanych.
#Czy mieszkańcy byli Słowianami?
Nie potrafimy tego udowodnić. Specjaliści Muzeum Archeologicznego w Biskupinie podkreślają, że nie mamy podstaw, by określić etniczność mieszkańców osady. Między budową Biskupina a pojawieniem się pierwszych bezspornych świadectw obecności Słowian na ziemiach polskich leży ponad tysiąc lat.
W latach trzydziestych XX wieku interpretacje etniczne miały jednak ogromne znaczenie polityczne. Dla polskiej archeologii Biskupin stał się symbolem głębokiej starożytności osadnictwa na ziemiach polskich. W czasie okupacji niemieccy badacze próbowali z kolei podporządkować stanowisko własnej narracji o pradziejach regionu. Dziś ostrożniejsza archeologia oddziela materiałowe świadectwa od narodowych etykiet, których nie da się obronić źródłowo.
#Rekonstrukcja to hipoteza, nie fotografia
Charakterystyczna brama z wieżą należy do najbardziej rozpoznawalnych obrazów polskiej archeologii. Warto jednak pamiętać, że widoczny dziś rezerwat jest rekonstrukcją. Jej twórcy opierają się na zachowanych reliktach, analogiach i wiedzy o dawnym budownictwie, lecz część rozwiązań pozostaje hipotetyczna. Muzeum samo zaznacza, że szczególnie forma wieży bramnej jest wizją rekonstrukcyjną.
Nie umniejsza to wartości miejsca. Przeciwnie - pozwala zobaczyć, jak działa archeologia: badacz przechodzi od fragmentu drewna, układu pali, naczyń, kości zwierzęcych i ziaren roślin do coraz pełniejszego modelu życia dawnej społeczności. Model jest sprawdzany i poprawiany, gdy pojawiają się nowe metody.
#Dlaczego Biskupin wciąż fascynuje?
Bo łączy trzy historie naraz. Pierwsza dotyczy ludzi, którzy około 738 roku p.n.e. w krótkim czasie wznieśli nad jeziorem uporządkowaną osadę. Druga opowiada o narodzinach nowoczesnej polskiej archeologii, wykorzystującej zdjęcia lotnicze, badania pyłków, kości, roślin i drewna. Trzecia pokazuje, jak zmienia się nasze myślenie o przeszłości: od efektownych mitów ku coraz dokładniejszym, ale też ostrożniejszym odpowiedziom.
Biskupin nie potrzebuje legendy o „prasłowiańskiej stolicy”, by robić wrażenie. Wystarczy fakt, że dzięki drewnu zachowanemu w wilgotnej ziemi możemy wskazać zimę, podczas której ludzie sprzed 27 stuleci przygotowywali budulec dla jednej z najlepiej znanych osad obronnych prehistorycznej Europy Środkowej.