Chrzest Mieszka I w 966 roku nie był początkiem historii Polski ani magicznym momentem, w którym z dnia na dzień powstało państwo. Gdy władca Piastów przyjmował chrześcijaństwo, miał już grody, drużynę wojowników, poddanych, system pobierania danin, kontakty handlowe i sąsiadów, z którymi prowadził wojny oraz negocjował sojusze. Chrzest zmienił pozycję tej organizacji politycznej w Europie, lecz jej budowa trwała od kilku pokoleń.
Opisanie tego, co wydarzyło się przed 966 rokiem, jest jednak znacznie trudniejsze niż opowiedzenie późniejszych dziejów. Z ziem przyszłej Polski nie zachowały się rodzime kroniki z IX ani z pierwszej połowy X wieku. Nie znamy zapisu słów pierwszych Piastów, nazw ich urzędów ani dokładnego przebiegu podbojów. Informacji dostarczają głównie archeologia, pojedyncze wzmianki obcych autorów oraz kroniki spisane wiele dziesięcioleci później.
Dlatego uczciwa historia Polski przed chrztem musi wyraźnie oddzielać trzy rzeczy: to, co potwierdzają wykopaliska, to, co zapisali współcześni lub prawie współcześni autorzy, oraz to, czego jedynie się domyślamy.
#Najpierw ważne zastrzeżenie: „Polska” jeszcze nie istniała
Używanie zwrotu „Polska przed chrztem” jest wygodnym skrótem. Ludzie żyjący nad Wartą, Wisłą, Odrą czy Bugiem w VIII i IX wieku nie należeli do jednego państwa polskiego i prawdopodobnie nie myśleli o sobie jako o jednym narodzie. Nazwa Polski pojawia się w źródłach dopiero później, a określenie „Polanie” w odniesieniu do mieszkańców Wielkopolski budzi wśród badaczy więcej pytań, niż sugerują szkolne mapy.
Źródła z IX wieku wymieniają różne ludy i wspólnoty słowiańskie. Tak zwany Geograf Bawarski zanotował między innymi Wiślan, Goplan i Lędzian, choć identyfikacja tych nazw z konkretnymi obszarami bywa dyskusyjna. Nie wymienił natomiast Polan wielkopolskich. Nie oznacza to, że ludność Wielkopolski nie istniała. Pokazuje raczej, jak fragmentaryczna była wiedza autorów zewnętrznych i jak niebezpieczne jest rysowanie precyzyjnych „granic plemiennych” na podstawie kilku nazw.
Przed państwem Piastów istniał świat wielu lokalnych wspólnot. Łączył je język należący do grupy zachodniosłowiańskiej, podobne sposoby gospodarowania i liczne elementy kultury materialnej. Nie tworzyły jednak jednolitej administracji ani wspólnej armii.
#Skąd wzięli się Słowianie na ziemiach przyszłej Polski?
Pochodzenie i wczesne dzieje Słowian są przedmiotem długiego sporu archeologów, historyków i językoznawców. Dawniej przeciwstawiano sobie przede wszystkim dwie koncepcje: autochtoniczną, według której przodkowie Słowian mieli mieszkać na tych ziemiach od bardzo dawna, oraz allochtoniczną, wiążącą ich pojawienie się z migracjami we wczesnym średniowieczu.
Dzisiejszy obraz jest bardziej złożony. Archeologia wskazuje na głębokie przemiany osadnictwa w V i VI wieku, po okresie wędrówek ludów. Od VI–VII wieku na rozległych terenach Europy Środkowej widoczne są osady i materiały łączone z wczesnymi Słowianami. Nie oznacza to prostego zastąpienia jednej całej ludności przez drugą ani pozwolenia, by na podstawie naczynia ceramicznego automatycznie określać język lub tożsamość jego właściciela.
Do VIII i IX wieku społeczności słowiańskie były już trwałym elementem krajobrazu ziem między Odrą, Wisłą i Bugiem. Rozwijały osadnictwo, tworzyły sieci wymiany i budowały pierwsze znaczące grody.
#Jak wyglądało codzienne życie?
Większość ludzi mieszkała w niewielkich osadach składających się z drewnianych domów. Część budynków była częściowo zagłębiona w ziemię, inne wznoszono na powierzchni. Dachy kryto słomą, trzciną albo drewnem. W centrum domu znajdowało się palenisko lub piec służący do ogrzewania i przygotowywania posiłków.
Podstawą utrzymania było rolnictwo i hodowla. Uprawiano między innymi proso, żyto, pszenicę, jęczmień oraz rośliny strączkowe. Hodowano bydło, świnie, owce, kozy i konie. Polowano, łowiono ryby, zbierano owoce leśne, grzyby i miód. Znaczenie poszczególnych zajęć zależało od lokalnego środowiska.
Wytwarzano ręcznie lepione naczynia, a z czasem coraz częściej korzystano z koła garncarskiego. Kowale produkowali narzędzia, noże, groty włóczni i elementy wyposażenia. Obrabiano drewno, kość, róg i bursztyn. Tkano len oraz wełnę. Archeologia odsłania więc nie prymitywny świat odciętych od siebie wiosek, lecz społeczeństwa posiadające wyspecjalizowane umiejętności i rozległe kontakty.
#Osada, opole, gród — jak organizowały się wspólnoty?
Najmniejszą skalę organizacji tworzyły rodziny i sąsiadujące gospodarstwa. Kilka osad mogło współdziałać w ramach wspólnot terytorialnych, które późniejsze źródła określają między innymi mianem opola. Nie wiemy jednak, czy instytucje znane z dokumentów XIII-wiecznych działały identycznie kilkaset lat wcześniej.
Najbardziej widocznym symbolem większej organizacji był gród — otoczony wałem ośrodek obronny, polityczny, gospodarczy albo kultowy. Nie każdy gród był siedzibą księcia i nie każdy powstał w tym samym celu. Niektóre chroniły okoliczną ludność, kontrolowały przeprawy lub szlaki, inne służyły lokalnym elitom.
Wały wznoszono z drewna, ziemi, kamieni i gliny. Jedną ze stosowanych metod były konstrukcje skrzyniowe lub rusztowe: warstwy belek tworzyły stabilny szkielet wypełniany ziemią. Budowa wielkiego grodu wymagała ogromnego nakładu pracy — wyrębu lasu, transportu tysięcy pni, wykopania ziemi i zorganizowania setek ludzi. Sama możliwość przeprowadzenia takich robót świadczyła o rosnącej władzy tych, którzy potrafili je nakazać.
#Czy przed Piastami istniały „państwa plemienne”?
W Małopolsce źródła wspominają Wiślan. Żywot świętego Metodego opisuje potężnego pogańskiego księcia „siedzącego na Wiślech”, którego miał spotkać przymusowy chrzest na obcej ziemi. Interpretacja tej wzmianki jest sporna, lecz wskazuje, że na południu istniały w IX wieku struktury władzy zauważalne dla sąsiadów związanych z Wielkimi Morawami.
Na Śląsku, Pomorzu, Kujawach, Mazowszu i w ziemi sandomierskiej również rozwijały się lokalne centra. Nie należy jednak wyobrażać sobie mapy z równymi, jasno wytyczonymi „państwami plemiennymi”. Granice były płynne, związki między wspólnotami zmienne, a nazwy znane z obcych przekazów mogły obejmować różne rodzaje organizacji.
Piastowie nie budowali zatem na pustej ziemi. Wchodzili w świat istniejących grodów, lokalnych elit, sieci osadniczych i tradycji władzy.
#Wielkopolska przed wielką przebudową
Najważniejszym obszarem dla narodzin państwa Piastów stała się Wielkopolska. W VIII i IX wieku istniały tam liczne, zwykle niezbyt wielkie grody związane z lokalnymi wspólnotami. Krajobraz polityczny był rozproszony: nie widać jeszcze jednej stolicy ani sieci monumentalnych ośrodków kontrolowanych przez jeden ród.
W pierwszej połowie X wieku sytuacja zmieniła się gwałtownie. Badania dendrochronologiczne, pozwalające datować drewno na podstawie słojów, wykazały powstawanie lub rozbudowę potężnych grodów w Gnieźnie, Poznaniu, Gieczu, Grzybowie i innych ośrodkach. Szczególnie intensywna faza budowy przypada na okres mniej więcej od lat dwudziestych do pięćdziesiątych X wieku.
Nowe grody różniły się skalą od wielu wcześniejszych warowni. Ich wały miały ogromną szerokość, a konstrukcja pochłaniała olbrzymie ilości drewna. Ośrodki rozmieszczono tak, by kontrolowały serce Wielkopolski, drogi i przeprawy. Nie był to przypadkowy rozwój osadnictwa. Za inwestycjami stała władza zdolna do mobilizacji ludzi oraz zasobów.
#Narodziny dynastii Piastów: co wiemy, a czego nie?
Gall Anonim, piszący na początku XII wieku, opowiedział historię ubogiego Piasta, jego syna Siemowita oraz kolejnych przodków Mieszka: Lestka i Siemomysła. Dynastia miała przejąć władzę po upadku okrutnego Popiela.
Ta opowieść jest jednym z najważniejszych polskich mitów dynastycznych. Nie możemy jednak traktować jej jak stenogramu z IX wieku. Gall pisał około 150 lat po chrzcie Mieszka. Nie dysponujemy niezależnym źródłem potwierdzającym czyny Piasta, Siemowita, Lestka i Siemomysła ani dokładne daty ich panowania.
Nie znaczy to, że wszyscy zostali wymyśleni. Lista przodków mogła zachować element tradycji rodowej. Archeologia rzeczywiście pokazuje, że organizacja poprzedzająca państwo Mieszka powstawała przez kilka pokoleń. Nie jesteśmy jednak w stanie przypisać konkretnemu przodkowi budowy danego grodu lub podboju określonego obszaru.
#Budowa państwa była również procesem przemocy
Wraz z rozwojem nowych centrów część starszych grodów została spalona, porzucona albo utraciła znaczenie. Ten wzór widoczny w badaniach archeologicznych bywa interpretowany jako ślad ekspansji rodzącej się władzy piastowskiej. Nowy ośrodek nie tylko jednoczył sąsiadów — podporządkowywał ich, niszczył konkurencyjne centra i przejmował kontrolę nad ludnością.
Nie znamy nazw większości pokonanych przywódców. Nie wiemy, które wspólnoty przyłączały się dobrowolnie, a które zostały zmuszone. Skala zniszczeń i koncentracja inwestycji wskazują jednak, że powstanie państwa nie było spokojnym zjazdem plemiennych starszyzn, które pewnego dnia wybrały wspólnego księcia.
Władza Piastów musiała dysponować siłą wojskową. Jej podstawą była drużyna — grupa zawodowych lub półzawodowych wojowników związanych z władcą osobistą lojalnością i utrzymywanych z jego zasobów.
#Drużyna: narzędzie podboju i podstawa władzy
Najbardziej znany opis drużyny Mieszka przekazał żydowski podróżnik i dyplomata Ibrahim ibn Jakub, który odwiedził Europę Środkową około 965–966 roku. Jego relacja zachowała się w późniejszych odpisach. Według niej Mieszko miał trzy tysiące wojowników podzielonych na oddziały i utrzymywał ich wraz z rodzinami.
Nie należy traktować liczby trzech tysięcy jak precyzyjnego spisu płac. Relacja mogła opierać się na informacjach pośrednich, a średniowieczni autorzy nie zawsze używali liczb w nowoczesny sposób. Przekaz potwierdza jednak istotę systemu: Mieszko dysponował znaczną siłą pozostającą bezpośrednio na jego utrzymaniu.
Wojownicy używali włóczni, oszczepów, toporów, łuków i mieczy. Okrągłe tarcze wykonywano z drewna. Kolczugi i dobre miecze były kosztowne, dlatego należały przede wszystkim do elit. Obraz całej armii odzianej w jednakowe metalowe pancerze jest równie fałszywy jak wyobrażenie wojowników Piastów w skrzydłach późniejszej husarii.
Drużyna ochraniała władcę, obsadzała grody, egzekwowała daniny i uczestniczyła w wyprawach. Dzięki niej Piastowie mogli utrzymywać posłuszeństwo na coraz większym obszarze.
#Skąd władca brał środki na utrzymanie wojowników?
Państwo pierwszych Piastów nie pobierało podatku dochodowego ani nie dysponowało nowoczesnym budżetem. Władca czerpał zasoby z danin przekazywanych w naturze, obowiązkowych świadczeń, kontroli nad handlem, łupów wojennych oraz ludzi pojmanych podczas wypraw.
Do grodów trafiały zboże, bydło, skóry, miód, wosk i wyroby rzemieślnicze. Poddani mogli być zobowiązani do budowy wałów, naprawy mostów, transportu, zapewniania koni lub goszczenia drużyny. System nie był jednolity na całym terytorium i zmieniał się wraz z ekspansją.
Wczesnośredniowieczna Europa znała handel niewolnikami, a jeńcy byli ważnym łupem wojennym. Z ziem słowiańskich wywożono ludzi na rynki Europy Zachodniej, świata islamu i Bizancjum. Wokół znaczenia tego handlu dla początków państwa Piastów trwa dyskusja. Był zapewne jednym ze źródeł dochodu, lecz nie ma podstaw, by bez zastrzeżeń przedstawiać całe państwo jako przedsiębiorstwo zbudowane wyłącznie na sprzedaży niewolników.
#Srebro z daleka i sieć handlowa
W skarbach odkrywanych na ziemiach polskich archeolodzy znajdują arabskie dirhemy, zachodnioeuropejskie denary, ozdoby i pocięte fragmenty srebra. Moneta służyła nie tylko jako środek płatniczy liczony sztukami. Srebro ważono i dzielono na części.
Znaleziska świadczą o połączeniu tych ziem ze szlakami prowadzącymi ku Bałtykowi, Rusi, Skandynawii, Czechom, państwu wschodniofrankijskiemu i dalej na Wschód. Handlowano futrami, woskiem, miodem, bursztynem, końmi, bronią i ludźmi. Szlaki nie były liniami na mapie, lecz siecią rzek, targów, przepraw i pośredników.
Kontrola nad wymianą wzmacniała władzę. Srebro pozwalało wynagradzać drużynę i kupować prestiżowe przedmioty. Grody zabezpieczały miejsca, przez które przechodziły towary.
#Jak daleko sięgała władza Piastów przed chrztem?
Jądro państwa znajdowało się w Wielkopolsce, ale do czasów Mieszka organizacja obejmowała znacznie większy obszar. Dokładna chronologia podboju Kujaw, Mazowsza, ziemi sieradzkiej, łęczyckiej i części Pomorza pozostaje dyskusyjna. Archeologia pozwala obserwować zmiany grodów, lecz nie zawsze mówi, kto był ich zdobywcą.
Nie ma podstaw, by przed 966 rokiem automatycznie przypisywać Mieszkowi wszystkie ziemie późniejszej Polski. Małopolska i Śląsk znajdowały się w orbicie wpływów czeskich, a sytuacja Pomorza była zmienna. Państwo Piastów rosło etapami i jeszcze długo nie posiadało stabilnych granic znanych z map późniejszego średniowiecza.
#Świat wierzeń przedchrześcijańskich
O religii ludności ziem przyszłej Polski przed 966 rokiem wiemy mniej, niż sugerują barwne rekonstrukcje współczesnej kultury popularnej. Nie zachował się rodzimy opis obrzędów ani uporządkowany „polski panteon”. Informacje o religii Słowian pochodzą z obcych relacji, późniejszych kronik, nazw miejscowych, porównań etnograficznych i archeologii.
Można bezpiecznie powiedzieć, że ważną rolę odgrywały siły przyrody, ogień, woda, las, płodność, cykl pór roku i więź z przodkami. Obrzędy odbywały się we wspólnocie i wiązały z rolniczym rytmem życia. Nie wszędzie musiały wyglądać tak samo. Słowiańskie religie nie tworzyły jednego Kościoła ze wspólnym kanonem i centralną hierarchią.
Znane ze źródeł nazwy bóstw, takie jak Perun czy Świętowit, odnoszą się do różnych obszarów i okresów. Nie można automatycznie zakładać, że każde z nich było czczone w Wielkopolsce pierwszych Piastów. Jeszcze ostrożniej należy traktować nowoczesne listy „słowiańskich bogów”, łączące wiadomości odległe geograficznie, późny folklor i współczesne domysły.
Praktyki pogrzebowe również się zmieniały. W wielu społecznościach długo dominowało ciałopalenie. Pozostałości grobów bywają skromne, a część obrzędów mogła nie pozostawiać trwałych śladów. Chrystianizacja nie usunęła wcześniejszych zwyczajów natychmiast; część z nich przetrwała w zmienionej formie.
#Nie wszyscy wojownicy byli miejscowi
Znaleziska broni, ozdób i grobów pokazują kontakty ze Skandynawią, Rusią, stepem i Europą Zachodnią. W drużynach władców mogli służyć przybysze, a przedmioty obcego pochodzenia krążyły jako towary, dary i łupy.
Nie oznacza to, że państwo Piastów zostało „założone przez wikingów”. Pojedynczy miecz skandynawskiego typu nie określa pochodzenia właściciela, a podobne formy uzbrojenia były szeroko kopiowane. Najbardziej prawdopodobny obraz to miejscowa dynastia korzystająca z międzynarodowych kontaktów i zatrudniająca ludzi o różnym pochodzeniu — tak jak robili inni władcy epoki.
#Mieszko pojawia się w źródłach
Pierwszym Piastem, którego istnienie potwierdzają współczesne źródła, jest Mieszko I. W kronice saskiego mnicha Widukinda z Korbei pojawia się jako władca ludu nazwanego Licicaviki. Około 963 roku walczył z siłami dowodzonymi przez saskiego banitę Wichmana, działającego wspólnie ze słowiańskimi Wieletami.
Mieszko poniósł ciężkie porażki, a w jednej z walk zginął jego nieznany z imienia brat. Wydarzenia te pokazują, że państwo Piastów nie rozwijało się w izolacji. Na zachodzie graniczyło z wojowniczymi związkami Słowian połabskich i wchodziło w skomplikowane relacje z elitami państwa Ottonów.
Widukind nie przedstawia Mieszka jako nieznanego wodza małej osady. Jest to władca zdolny prowadzić poważne wojny. Oznacza to, że zasadnicza część budowy jego państwa musiała dokonać się przed pierwszą pisemną wzmianką.
#Wieleci, Pomorze i walka o ujście Odry
Związek Wielecki należał do najważniejszych organizacji Słowian połabskich. Rywalizacja Piastów z Wieletami dotyczyła wpływów, szlaków oraz dostępu do Bałtyku. Pomorze i ujście Odry miały znaczenie gospodarcze ze względu na handel i komunikację.
Wichman był Sasem pozostającym w konflikcie z własnymi krewnymi i cesarstwem. Jego współpraca z Wieletami pokazuje, że podziały epoki nie przebiegały prostą linią „Słowianie przeciw Niemcom”. Władcy i wojownicy zawierali sojusze przekraczające granice języka oraz pochodzenia.
Po klęskach Mieszko potrzebował silnego partnera. Naturalnym kandydatem stały się Czechy rządzone przez dynastię Przemyślidów, która również prowadziła aktywną politykę w regionie.
#Dobrawa i sojusz czeski
Około 965 roku Mieszko poślubił Dobrawę, córkę czeskiego księcia Bolesława I. Małżeństwo tworzyło sojusz dynastyczny. Dla Piastów oznaczało partnerstwo z chrześcijańskim dworem i wsparcie w konflikcie z Wieletami.
Późniejsi kronikarze przedstawiali Dobrawę jako gorliwą chrześcijankę, która skłoniła pogańskiego męża do chrztu. Jej wpływ jest prawdopodobny, ale szczegóły opowieści mają charakter literacki i moralizatorski. Nie znamy prywatnych rozmów małżonków ani dokładnego przebiegu przygotowań.
Małżeństwo poprzedziło chrzest Mieszka i niewątpliwie ułatwiło wejście do świata chrześcijańskich dynastii. Nie było jednak prostym „podporządkowaniem Polski Czechom”. Piastowski władca wykorzystywał nowy sojusz do prowadzenia własnej polityki.
#Dlaczego Mieszko zdecydował się na chrzest?
Nie zachował się dokument, w którym Mieszko wyjaśnia swoje motywy. Możemy mówić jedynie o najbardziej prawdopodobnym splocie powodów.
- Religia. Nie należy zakładać, że wiara była wyłącznie politycznym kostiumem. Przyjęcie chrześcijaństwa mogło być autentyczną decyzją religijną władcy i jego otoczenia.
- Sojusz z Czechami. Małżeństwo z Dobrawą wiązało Piastów z chrześcijańską dynastią Przemyślidów.
- Legitymizacja władzy. Chrześcijaństwo wzmacniało pozycję dynastii, przedstawiając władzę jako część ustanowionego przez Boga porządku.
- Dyplomacja. Ochrzczony władca stawał się pełnoprawnym partnerem chrześcijańskich monarchów, mógł zawierać małżeństwa dynastyczne i korzystać z instytucji Kościoła.
- Organizacja państwa. Duchowni wnosili znajomość pisma, łaciny, administracji i kontaktów międzynarodowych.
Popularne twierdzenie, że Mieszko ochrzcił się wyłącznie po to, aby uniknąć przymusowej chrystianizacji przez Niemców, jest zbyt proste. Państwo Ottonów prowadziło ekspansję na ziemie Słowian połabskich, ale nie mamy źródła potwierdzającego konkretny niemiecki plan natychmiastowego „chrztu Polski ogniem i mieczem”. Mieszko nie był bierną ofiarą wybierającą między dwiema katastrofami. Prowadził aktywną politykę i sam wybierał moment oraz partnerów.
#Co naprawdę wydarzyło się w 966 roku?
Tradycyjnie mówi się o „Chrzcie Polski”, lecz najprawdopodobniej ochrzczono przede wszystkim Mieszka, jego rodzinę i najbliższe otoczenie. Nie znamy pewnego miejsca ceremonii. Wśród kandydatów wymienia się między innymi Poznań, Gniezno, Ostrów Lednicki, a także miejsca poza państwem Piastów. Nie mamy również współczesnego zapisu dokładnego dnia; data 14 kwietnia 966 jest rekonstrukcją opartą na zwyczaju udzielania chrztu podczas liturgii Wielkiej Soboty.
Chrystianizacja całej ludności trwała długo. Budowano kościoły, organizowano biskupstwo, kształcono duchowieństwo i stopniowo zmieniano obrzędy. Dawne wierzenia oraz zwyczaje nie zniknęły w jedną noc. Jeszcze wiele pokoleń później Kościół zwalczał praktyki uznawane za pogańskie, a w XI wieku doszło do gwałtownego kryzysu monarchii i reakcji antychrześcijańskiej.
#Film: Polska przed chrztem — czas pogańskich bogów
Poniższy materiał opowiada o świecie sprzed 966 roku w formie narracyjnej. Warto oglądać go razem z zastrzeżeniami zawartymi w artykule: im dalej cofamy się od pierwszych zapisów o Mieszku, tym większą rolę odgrywa archeologia, a mniejszą pewne imiona, daty i opowieści dynastyczne.
#Fact-check infografiki
- „Nie było jeszcze jednego państwa polskiego” — prawda. W VIII–IX wieku istniały liczne lokalne wspólnoty i ośrodki; nazwa Polski pojawia się później.
- Rozbudowa wielkich grodów około 920–950 — zgodna z archeologią. Dendrochronologia wskazuje na intensywną budowę sieci centralnych grodów w Wielkopolsce w pierwszej połowie X wieku. Daty poszczególnych faz różnią się między stanowiskami.
- Drużyna utrzymywana z danin, handlu i wojny — zasadniczo prawda. System znamy z relacji Ibrahima ibn Jakuba, późniejszych źródeł oraz analogii; dokładna struktura świadczeń pozostaje rekonstruowana.
- Wierzenia związane z przyrodą i przodkami — ostrożne uogólnienie. Nie istnieje współczesny opis religii Wielkopolski. Grafika wyraźnie zaznacza skąpość i późny charakter źródeł.
- Walki z Wieletami około 963 roku — prawda. Widukind opisuje porażki Mieszka w konflikcie z Wichmanem i jego słowiańskimi sojusznikami.
- Sojusz czeski i małżeństwo z Dobrawą w 965 roku — zgodne z przyjmowaną chronologią. Małżeństwo poprzedziło chrzest Mieszka w 966 roku.
- Chrzest nie stworzył państwa od zera — prawda. Przed 966 rokiem działały już grody, drużyna, system danin i polityka zewnętrzna.
#Co więc istniało przed chrztem?
Istniały wsie, pola, warsztaty, targi, lokalne wspólnoty i grody. Istniała przemoc podboju, pobór danin i grupa wojowników zależnych od władcy. Istniały szlaki prowadzące od arabskiego Wschodu po Bałtyk i Europę Zachodnią. Istniały wierzenia, których szczegółów w dużej części już nie odtworzymy.
Przede wszystkim istniało państwo w trakcie gwałtownego wzrostu. Nie miało jeszcze utrwalonej nazwy, granic ani chrześcijańskich instytucji, ale potrafiło budować monumentalne grody, wystawiać wojsko i prowadzić politykę wobec Czechów, Wieletów oraz świata Ottonów.
Rok 966 nie oddziela pustki od państwa. Oddziela państwo pogańskie, poznawane głównie przez archeologię, od państwa, które weszło do łacińskiego świata pisma, Kościoła i europejskiej dyplomacji. Dlatego chrzest jest przełomem — ale można go zrozumieć dopiero wtedy, gdy zobaczy się dziesięciolecia budowy, podbojów i decyzji, które go poprzedziły.
#Źródła i dalsza lektura
- Muzeum Historii Polski, „Chrzest Mieszka I”
- Muzeum Historii Polski, „Bitwa pod Cedynią” — o państwie i polityce Mieszka I
- Polona, materiały dotyczące relacji Ibrahima ibn Jakuba
- Polona, materiały dotyczące kroniki Widukinda z Korbei
- Michał Kara, „The place of the Poznań stronghold and its significance for Wielkopolska and the Piast realm”
- Dariusz A. Sikorski, „Were strongholds church centres in the tenth- and eleventh-century Piast realm?”
- Leszek Gardeła, „The Viking diaspora in Pomerania and the Piast state”
- World History Encyclopedia, „The Baptism of Poland in 966”